Japończyk z rosyjskiej mafii
Wory story
Amerykanie mieli swojego Lucky’ego Luciano i Ala Capone, włoska camorra Pasquala Russo, sycylijska cosa nostra Bernarda Provenzano. Ojca chrzestnego miała też mafia rosyjska – był nim Wiaczesław Iwańkow.
Wiaczesław Iwańkow, ojciec chrzestny rosyjskiej mafii. Na zdjęciu przed moskiewskim sądem
BEW

Wiaczesław Iwańkow, ojciec chrzestny rosyjskiej mafii. Na zdjęciu przed moskiewskim sądem

Świat kryminalny współczesnej Rosji sięga korzeniami ZSRR. W latach 30. XX w. powstał przestępczy kodeks, błatna gwara, i zwyczaj mianowania worów w zakonie, czyli złodziejskich przywódców. Gułagi, uważane na świecie za narzędzie sowieckich represji politycznych, stanowiły także kolebkę zorganizowanej przestępczości. Niekoronowanym królem tej nowej mafii szybko stał się były zapaśnik Wiaczesław Iwańkow. Swoją wielką karierę rozpoczął w dobie Breżniewa, grabiąc spekulantów i nielegalnych przedsiębiorców. Zatrzymany przez milicję, dzięki zaświadczeniu o tym, że choruje na schizofrenię, wykpił się niskim wyrokiem. Iwańkow znał zasady gry.

KGB wzięło go na celownik dopiero wówczas, gdy stanął na czele grupy przestępczej grasującej od Mińska po Taszkient. Ujęty został po spektakularnym samochodowym pościgu, podczas którego z bronią w ręku sforsował kilka drogowych blokad. W 1981 r. skazano go na 14 lat magadańskiego łagru, gdzie został wybrany worem w zakonie, a za azjatyckie rysy otrzymał pseudonim Japończyk. Tam też podjął współpracę z KGB.

Wyszedł przedterminowo. W tym czasie na fali pierestrojki Moskwę zalała tzw. przestępczość etniczna, jak nazywano mafie nierosyjskie. Specjalny plan przewidywał jej likwidację z pomocą gangu Sołncewa, robotniczej dzielnicy Moskwy. Posiadając właściwe „świadectwa pracy” Wiaczesław Iwańkow bez trudu przejął Sołncewską Bratwę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną