Nowy rząd Ukrainy. Kto w nim jest?
Rząd się rodzi
Majdan stanął wobec wyzwania, wystąpił w nowej roli, superzwierzchności. To tutaj przed zebranym tłumem prezentowali się kandydaci na ministrów oraz na premiera kraju. A Majdan miał ich przyjąć, zaufać. Lub odrzucić.
Co oni, można zapytać, wiedzą o rządzeniu? Odpowiedź jest krótka, będą musieli się szybko uczyć, w przeciwnym razie polegną.
Nessa Gnatoush/Flickr CC by 2.0

Co oni, można zapytać, wiedzą o rządzeniu? Odpowiedź jest krótka, będą musieli się szybko uczyć, w przeciwnym razie polegną.

Nie było łatwo, rozległy się nie tylko oklaski, lecz także buczenie. Ale generalnie wygląda na to, że nowy, rewolucyjny rząd został przyjęty. Z pewną rezerwą, bo Ukraińcy już nie wierzą nikomu, zwłaszcza politykom. Nad Majdanem powiewał transparent: „Politycy, pamiętajcie, że Ukraina jest już inna”. Arsenij Jaceniuk, nowy kandydat na premiera, chyba spodziewał się tej funkcji już wczoraj. Wygłosił uspokajającą odezwę do Rosjan, a następnie powiedział, że stanowiska w nowym rządzie to praca dla samobójców. Rzeczywiście, praca to będzie wielka i niewdzięczna ze względu na niepopularne decyzje, jakie przyjdzie podejmować rządowi, by wyprowadzić Ukrainę na spokojne wody.

Ważne z punktu widzenia polityki – premierem został przewodniczący partii Batkiwszczyna, prawa ręka Julii Tymoszenko. Czy to oznacza, że Julia, z wrodzoną sobie bezceremonialnością, będzie rządzić krajem poprzez swojego człowieka? Z pewnością to pytanie stawia sobie wielu Ukraińców. Bo Julii polityczne ambicje nie opuściły.

To będzie próba dla Jaceniuka: czy potrafi się od ewentualnych wpływów uwolnić i stanie się politykiem niezależnym, czy ulegnie. Dotychczas nie zasłynął z takiej siły, pełnił wiele funkcji, walczył nawet, całkiem bez sukcesu, o fotel prezydenta. Ale na Majdanie trwał twardo, do końca. Teraz gra idzie o życie: mając w perspektywie wybory parlamentarne, Jaceniuk musi zaprezentować się jako polityk odporny na naciski. Majdan patrzy mu na ręce i będzie patrzeć nadal, jak zapowiedział. A politycy nie są przez „gromadę” hołubieni.

Ludzie Batkiwszczyny też są w rządzie. Z pewnością politycy mieli kłopot w utrzymaniu odpowiednich proporcji, żeby partia Tymoszenko nie była nadreprezentowana. Wicepremierem ds. integracji europejskiej został Borys Tarasiuk, były dwukrotny minister spraw zagranicznych w rządzie Tymoszenko. To bardzo doświadczony polityk, znany i akceptowany na zachodzie. Widać, że sprawę integracji europejskiej złożono we właściwe ręce, uznając za jedną z priorytetów. W końcu integracja z Europą była u początku Majdanu. Resort spraw zagranicznych obejmie Andrij Deszczycia, dyplomata, który pracował kiedyś w Polsce, potem w Skandynawii i Stanach Zjednoczonych. Zna resort od podszewki, zaczynał jako urzędnik, teraz to doświadczenie będzie nieocenione. Zwłaszcza że przyjazne relacje łączą przyszłego ministra i wicepremiera Tarasiuka, gdy ten ostatni był ministrem, Deszczycia wypełniał zadania dyplomatyczne.

Także minister energetyki, Jurij Prodan, pełnił tę samą funkcje w rządzie Tymoszenko. Nagrodzony został udział w protestach największego prywatnego uniwersytetu Kijowa, Mohylanki: rektor Serhij Kwit obejmie resort edukacji. To rektor Kwit dał wolne studentom, by mogli uczestniczyć w protestach, ofiarował też Majdanowi kuchnię polową z muzeum uniwersyteckiego. Służyła dzielnie. Paweł Szeremeta, także z Mohylanki, otrzyma tekę ministra gospodarki.

Także Majdan został uhonorowany, to był warunek konieczny. Tak musiało się stać: to przecież ci ludzie, walką na śmierć i życie, utorowali drogę do zmian. Musieli się znaleźć w nowym rządzie, ich determinacja musiała zostać nagrodzona. Skoro Majdan żądał przywrócenia uczciwości, jego aktywistce powierzono biuro do walki z korupcją, patologią, zżerającą kraj: Tetiana Czornowoł, dziennikarka, która tropiła skorumpowanych polityków, jako pierwsza przeskoczyła przez płot willi Janukowycza. To ona, gdy wracała wieczorem do domu, została porwana z samochodu i skatowana. Teraz będzie walczyć z korupcją w randze ministra. Z pewnością to zadanie trudne, może najtrudniejsze jakie miała kiedykolwiek w karierze. O korupcji polityków wie dużo, nie ma przyjaciół wśród oligarchów, ale czy poradzi sobie z jej ściganiem? Powodzenia, Tetiana!

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj