Czy jesteś antysemitą?
Anty bez granic
Sprawdź, czy jesteś antysemitą. Odpowiedz na 11 pytań, które zadano w 101 krajach.
MS/Polityka

„Żydzi w czasie święta modlący się w synagodze”. Malował Maurycy Gottlieb.
Wikipedia

„Żydzi w czasie święta modlący się w synagodze”. Malował Maurycy Gottlieb.

***

Ankieta: Czy zgadzasz się z opinią, że:

1. Żydzi są bardziej lojalni względem Izraela niż kraju własnego zamieszkania

2. Mają zbyt wielką władzę na międzynarodowych rynkach finansowych

3. Mają za duży wpływ na sprawy świata

4. Uważają się za lepszych niż inne narody

5. Mają za duży wpływ na globalne media

6. Ponoszą odpowiedzialność za większość wojen na świecie

7. Mają za dużo władzy w świecie biznesu

8. Nic ich nie obchodzą inni, martwią się tylko o swoich

9. Ludzie ich nienawidzą wskutek tego, jak Żydzi postępują

10. Mają oni za duży wpływ na władze USA

11. Ciągle za dużo mówią o tym, co im się zdarzyło podczas Holocaustu

Jak interpretować wyniki ankiety, czytaj w tekście.

***

Na te same pytania od lipca 2013 r. do lutego tego roku odpowiedziało telefonicznie i bezpośrednio 53 tys. osób ze 101 krajów, z wyjątkiem Izraela, ale ze Strefą Gazy i Zachodnim Brzegiem. W ten sposób powstało pierwsze tak szeroko zakrojone badanie nad antysemityzmem. Raport ma odzwierciedlać poglądy blisko 6 mld ludzi, przepytano mieszkańców 9 z 10 najludniejszych państw, z pierwszej dziesiątki pominięto tylko Pakistan. Zleceniodawcom chodziło o zgromadzenie danych z całego świata, stworzenie indeksu antysemityzmu, aby na jego podstawie wypracować skuteczniejsze metody walki z postawami i uprzedzeniami antyżydowskimi. Uśredniony indeks dla świata wynosi 26 proc., co oznacza, że antysemitami w rozumieniu raportu ma być 1,09 mld dorosłych osób. To także indeks ignorancji – dojmujące, że ponad jedna czwarta z owego miliarda z okładem nigdy w swoim życiu Żyda nie spotkała.

Inicjatorem i patronem przedsięwzięcia była żydowska organizacja z USA, Liga Przeciwko Zniesławieniu (Anti-Defamation League ADL). Podczas majowej prezentacji indeksu jej szef Abraham Foxman powiedział, że raport daje wyobrażenie, jak głęboko zakorzenione są uprzedzenia antyżydowskie. Dodał, że w erze wspaniałych możliwości zdobywania informacji i 70 lat po tragedii zagłady Żydów w Europie można by oczekiwać, że poziom antysemityzmu będzie niski. „Niestety, wyniki są w tym sensie otrzeźwiające. Z zebranych danych jasno wynika, że granice narodowe, kulturowe, religijne i ekonomiczne nie są przeszkodą dla plotki i pomówienia”.

Wyprzedzając krytykę, Foxman podkreślił, że Liga jest bardzo czuła na punkcie wiarygodności: „działaliśmy sumiennie i z wielką ostrożnością, wyniki są raczej niedoszacowane niż przeszacowane”. Nie pytano go, jak ocenia wiarygodność badań nad antysemityzmem prowadzonych przez instytucję żydowską i finansowaną przez Żyda, gdyż takie pytanie zabrzmiałoby antysemicko. W końcu czemu dezawuować badania antysemityzmu tylko dlatego, że ogłasza je organizacja walcząca z antysemityzmem? Trzeba Lidze oddać, że ranking może i ma mankamenty metodologiczne, ale jest pierwszy i dostarcza porównywalne dane.

Badanie przeprowadziła i opracowała w formie globalnego indeksu (the ADL Global 100: An Index of Anti-Semitism) amerykańska firma badania opinii publicznej Anzalone Liszt Grove ­Research, pod nadzorem First International ­Resources. Płacił miliarder i filantrop ­Leonard Stern, potentat branży deweloperskiej. Ile badania kosztowały, nie podano do wiadomości, choć wiadomo, że przez dłuższy czas ADL nie była w stanie sfinansować badania z własnych środków. Liga ma siedzibę w Nowym Jorku, a powstała w USA w 1913 r. do walki z oczernianiem narodu żydowskiego w imię sprawiedliwości i równego traktowania wszystkich obywateli. Ma w Ameryce i świecie zachodnim znaczenie opiniotwórcze i należy do najważniejszych i cenionych współczesnych żydowskich organizacji pozarządowych. Na jej wzór niektórzy przedstawiciele Polonii chcieli prowadzić walkę z antypolskimi stereotypami w świecie zachodnim. ADL ma oczywiście krytyków, którzy przypominają, że np. pod wpływem jej nacisków polski konsulat w USA zrezygnował ze spotkania z Tonym Judtem, znanym brytyjskim historykiem i publicystą żydowskiego pochodzenia, który krytykował politykę Izraela w kwestii palestyńskiej.

Badania nad antysemityzmem Liga prowadzi od dziesięcioleci i publikuje ich wyniki, zwykle komentowane w mediach, także w Polsce. W 2007 r. prasa polska podawała za (dotyczącym tylko Europy) raportem, że 58 proc. Polaków uważa, iż Żydzi o Holocauście mówią za dużo; że to oni odpowiadają za śmierć Jezusa (39 proc.) i że mają za duże wpływy w świecie finansów (54 proc.). Socjolog i badacz antysemityzmu prof. Ireneusz Krzemiński uznał wtedy wyniki za potwierdzenie jego własnych badań, „w których odrodzenie się tradycyjnej, narodowo-katolickiej ideologii antysemickiej odgrywa istotną rolę. Wzrost liczby antysemickich odpowiedzi nie dziwi: wszak ci, którzy propagują tradycje endeckie, są wśród rządzących krajem, co legitymizuje takie poglądy”.

Sześć piętn

Teraz, w pierwszym globalnym badaniu respondentom przedstawiono listę jedenastu opinii na temat Żydów jako zbiorowości, tych samych, które zamieszczamy powyżej. Jest to w istocie zestaw antyżydowskich stereotypów tworzących korpus tego, co badacze nazywają antysemityzmem nowoczesnym, w odróżnieniu od tradycyjnego. Nowoczesny wiązany jest z powstaniem ideologii nacjonalizmu o zabarwieniu rasistowskim, wynoszącego na piedestał własny naród, a widzącego wewnętrznego i światowego wroga w Żydach. Antysemityzm tradycyjny ma natomiast charakter kulturowo-religijny i formował się przez wieki pod wpływem Kościołów chrześcijańskich. Obejmuje przeświadczenia, że Żydzi są zbiorowo odpowiedzialni za ukrzyżowanie Chrystusa; że prześladowania i pogromy, a także Holocaust, są zasłużoną karą za „bogobójstwo”, a Żydzi porywają i zabijają chrześcijańskie dzieci w celach rytualnych („na macę”).

Lista twierdzeń w ankiecie nie zawiera żadnego stereotypu odnoszącego się do sfery religii i kultury, czyli pomija badanie tradycyjnego antysemityzmu ludowego, występującego w krajach o kulturze ukształtowanej przez chrześcijaństwo, co można zrozumieć w sondażu ogólnoświatowym.

W opracowaniu wyników przyjęto dyskusyjną zasadę, że sześć i więcej odpowiedzi zgadzających się z przedstawionymi wyżej stereotypami („prawdopodobnie to prawda”) oznacza, że ten, kto się z nimi zgodził, ma poglądy antysemickie. Przypomnijmy, że według raportu to ponad miliard osób. Krytycy wytykali badaniom, że zasada sześć i więcej jest arbitralna, bo czemu ktoś, kto zgodził się „tylko” z pięcioma stereotypami, już może być uznany za wolnego od antyżydowskich uprzedzeń i przesądów. Albo inaczej: czemu kogoś, kto zdecydowanie się zgadza tylko z dwoma stereotypami, nie uważać za osobę niechętną Żydom? Ankietowanych proszono przy okazji, by powiedzieli, ilu ich zdaniem jest Żydów na świecie. Proszę się nad tym zastanowić – odpowiedzi podamy na sam koniec.

Czytaj także

Ważne w świecie

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj