Papieski biograf o pontyfikacie i krytykach Franciszka
Papież trzech czwartych
Rozmowa z Austenem Ivereigh, brytyjskim biografem papieża, o talentach politycznych Franciszka i jego latynoskim mesjanizmie.
„Franciszek przełamał barierę komunikacyjną między Kościołem a ludźmi, i to chyba nieodwołalnie”.
Alessandro Bianchi/Reuters/Forum

„Franciszek przełamał barierę komunikacyjną między Kościołem a ludźmi, i to chyba nieodwołalnie”.

Adam Szostkiewicz: – Krążą pogłoski, że papież Franciszek złoży dymisję w nowym roku…
Austen Ivereigh: – Nie słyszałem o tym. Faktycznie, wspomniał w wywiadzie dla meksykańskiej telewizji, że jego pontyfikat może być krótki, cztery, pięć lat. Wiem, że w jego otoczeniu mówi się dzisiaj o siedmiu latach, czyli do 2020 r., kiedy będzie miał prawie 85 lat. Franciszek nie ma problemu z abdykacją. Ustąpienie swego poprzednika uważa za akt profetyczny.

Jak pan odebrał sugestie znanego włoskiego dziennikarza Antonia Socciego, że wybór papieża Franciszka jest nieważny, bo dokonano go, naruszając procedury?
To chore. Socci uważa też, że abdykacja Benedykta XVI nie była ważna, choć sam Benedykt temu zaprzecza. Kwestionowanie legalności wyboru papieży to nic nowego.

A co się stanie z osobami postawionymi przed watykańskim trybunałem karnym w związku z tzw. aferą Vatileaks2, czyli wyciekiem kościelnych dokumentów finansowych?
Nie wiem. Ten proces powinien wyjaśnić, jak to się stało, że dokumenty wyciekły. Co do dziennikarzy, to nie podlegają jurysdykcji sądowej Watykanu. Uważam, że wezwanie ich przed sąd watykański nie było dobrym pomysłem. Ale chciałbym się dowiedzieć, czy i jaki mieli udział w tym niewątpliwym przestępstwie. Jeśli jednak po prostu dostali te dokumenty, to wzywanie ich do sądu nie ma sensu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj