Amerykańskie konwencje z niespodziankami
Teatr niespodzianek
Republikanie i demokraci zbierają się na partyjnych zjazdach, żeby potwierdzić kandydatów do Białego Domu. Ale tym razem ten telewizyjny rytuał może się wymknąć spod kontroli.
Trump znowu mówi bez zastanowienia, obraża wszystkich, którzy zaszli mu za skórę i atakuje swoją przeciwniczkę w rasistowskim stylu.
Gerry Broome/AP Photo/EAST NEWS

Trump znowu mówi bez zastanowienia, obraża wszystkich, którzy zaszli mu za skórę i atakuje swoją przeciwniczkę w rasistowskim stylu.

Władze Cleveland gotowe są zapłacić 50 mln dol. za ubezpieczenie od protestów w związku z rozpoczynającą się w tym mieście 18 lipca konwencją Partii Republikańskiej. To pięć razy więcej, niż zapłacili poprzedni gospodarze. Ubezpieczenie ma pokrywać ewentualne koszty przegranych pozwów przeciw policji, wnoszonych w minionych latach za brutalne (rzekomo lub faktycznie) rozpraszanie ulicznych demonstracji. W tym roku ma być dużo, dużo gorzej – zarówno w hali obrad, jak i na ulicach. A historia może się powtórzyć tydzień później, gdy na swojej konwencji zbiorą się demokraci.

Słynny dziennikarz H.L. Mencken powiedział, że amerykańskie konwencje to coś pomiędzy zgromadzeniem na rzecz religijnej odnowy a publiczną egzekucją. Jest pięknie i podniośle, ale bywa strasznie. Rzecz w tym, że Mencken powiedział to w 1924 r., w czasach, kiedy kampanię przed wyborami prowadził m.in. Ku Klux Klan, a w halach zjazdowych dochodziło do bójek.

W ostatnich dekadach na partyjnych konwencjach wiało nudą. Już pod koniec lat 80. stały się one starannie wyreżyserowanym widowiskiem, z którego zawczasu eliminowano wszystko, co nieprzewidywalne. Konwencja przeobraziła się w telewizyjny spektakl mający jak najlepiej sprzedać opinii publicznej kandydata do Białego Domu, wyłonionego wcześniej w prawyborach, i ukazać jedność partii w poparciu dla wybrańca. Okazjonalne protesty uliczne wyrażały nastroje bez realnego politycznie znaczenia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj