Archiwum Polityki

Cezar wrzeszczy z bólu

Gdy ćwierć wieku temu, w 1977 r., zmarł Rene Goscinny, w jednym z nekrologów napisano, że odejście twórcy Asterixa to „jakby wieża Eiffla się zawaliła”. Nawet jeśli uwzględnić francuską skłonność do przesady, to jednak faktem było, że według badań w roku 1969 dwie trzecie Francuzów znało komiks o dwóch dzielnych Galach skutecznie – dzięki czarodziejskiemu wywarowi – walczących z rzymskimi najeźdźcami. Ten – rozpoczęty w 1961 r. – komiks błyskawicznie stał się częścią francuskiej tożsamości kulturalnej, skoro imieniem Asterixa nazwany został pierwszy francuski satelita wystrzelony w 1965 r. Dopiero jego śladem w przestrzeń kosmiczną wyruszyły amerykańskie postaci komiksowe: Charles Brown i Snoopy.

Goscinny urodził się w Paryżu w 1926 r. i dzieciństwo spędził po części we Francji, a po części w Argentynie. Kultury komiksowej nauczył się w Nowym Jorku, współpracując z magazynem „Mad”. Do Francji wrócił w 1951 r. i założył tandem z Uderzo. Goscinny pisał teksty, Uderzo rysował. Przygrywką do Asterixa był komiks o Indianach Czarnych Stopach, pomysłowo i niezdarnie broniących swej wioski przed bladymi twarzami.

Polityka 15.2002 (2345) z dnia 13.04.2002; Kultura; s. 42