Archiwum Polityki

Pracę sprzedam

Komercyjne pośrednictwo pracy ma się stać jednym ze sposobów walki z bezrobociem – zapowiada minister pracy i polityki socjalnej Jerzy Hausner. Znalezienie odpowiedzi, na czym ma ten pomysł polegać, okazuje się jednak zaskakująco trudne. Pośrednictwo pracy, z definicji, nie jest działalnością nastawioną na zysk. Kto więc i na czym ma tu zarabiać?

Mirosław Brodowski z Krajowego Urzędu Pracy (KUP), choć jest głównym specjalistą w dziedzinie pośrednictwa pracy, bezradnie rozkłada ręce. Nic nie wie o planowanych przez ministra zmianach. Ma przy tym wątpliwości, czy nie zaszło jakieś nieporozumienie. Ustawa o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu wyraźnie przecież mówi, że „prowadzenie pośrednictwa pracy (...) w celu osiągnięcia zysku jest zakazane”, a trudno sobie wyobrazić działalność komercyjną, na której nie wolno zarabiać.

Polityka 15.2002 (2345) z dnia 13.04.2002; Gospodarka; s. 56