Archiwum Polityki

Hamlet za ladą

Troska o własną przyszłość, chęć wykorzystania popularności, snobizm, szukanie nowych wyzwań – różne motywy skłaniają artystów do zajęcia się biznesem. Dla jednych to tylko przelotna przygoda, dla innych wybór nowej drogi życia.

To nie jest temat na artykuł. Może na wiersz, ale zły – przekonuje Jan Nowicki poproszony, by opowiedział historię firmy Szu. Wolałby o tym zapomnieć, ale co jakiś czas ktoś zagadnie: „Panie Janie, czy pan dalej pracuje w skórze?” To go doprowadza do furii.

Przygoda z biznesem zaczęła się dla Nowickiego na początku lat 90. od spotkania z przyjacielem-filozofem, który namówił go na wspólny interes. Mieli zająć się produkcją plecaków: kupili materiały, znaleźli szkołę zawodową, w której uczniowie mieli je szyć.

Polityka 51.2002 (2381) z dnia 21.12.2002; Gospodarka; s. 42