Archiwum Polityki

Pozytywni

Simon Mol, obywatel Czarnego Lądu, rozpętał na białym lądzie taką panikę, jakiej nie zrobiła żadna kampania uczulająca na HIV/AIDS. Od kilku tygodni, w rytm doniesień prasowych o sympatycznym uchodźcy, który zakażał partnerki, ludzie intensywnie analizują swoje seksualne życiorysy.

Ta histeria obnażyła przy okazji właściwie zapomnianą już u nas prawdę, że HIV jest nie tylko w Afryce.

Z forum HIV: „Trzy tygodnie temu miałem stosunek z dziewczyną, którą znałem kilka godzin. Ma męża, wyrwałem ją w sklepie, jest ekspedientką”. „Jestem pewna, że się zakaziłam. Był z grupy ryzyka. Po miesiącu miałam ciężką chorobę, nadżerkę w jamie ustnej, wysypkę i gorączkę. Lekarz mówił, że to różyczka. Minęły 3 lata. Z obecnym chłopakiem też nie stosowaliśmy zabezpieczeń.

Polityka 5.2007 (2590) z dnia 03.02.2007; Raport; s. 4