Archiwum Polityki

Gaz bojowy

W bitwie o gazoport Świnoujście pokonało Gdańsk. To kara za to, że Pomorze nie pokochało PiS – podejrzewają gdańszczanie. Objawów rządowej niełaski widzą coraz więcej.

Pytanie o polityczne okoliczności wyboru Świnoujścia jako miejsca na budowę gazoportu, czyli morskiego terminalu do importu gazu skroplonego LNG, w centrali Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) budzi protest. Wersja oficjalna brzmi: decyzja miała charakter czysto gospodarczy.

Nie było żadnego politycznego nacisku na wybór miejsca budowy terminalu LNG – zapewnia Tadeusz Zwierzyński, wiceprezes PGNiG odpowiedzialny za projekt LNG.

Wybierając Świnoujście, zarząd PGNiG kierował się względami technicznymi i ekonomicznymi.

Polityka 5.2007 (2590) z dnia 03.02.2007; Rynek; s. 42