Archiwum Polityki

Jeśli już oglądaliście, zobaczcie koniecznie

Liczba ludzi uzależnionych od oglądania starych peerelowskich komedii to liczba ciemna i wielka. Czego oni w tych utworach szukają? Czy namiętne obcowanie z filmami Barei, Piwowskiego, Machulskiego, Chmielewskiego, Gruzy to świadectwo przytępienia wrażliwości, czy raczej osobliwego wyrafinowania?

Objawy są zawsze te same: dreszczyk emocji, nerwowe przeglądanie programu telewizyjnego. Jest? Nie ma? Jest! Ale oczywiście mówimy sobie, że tym razem nie będziemy oglądali, przecież oglądaliśmy już trzy, pięć, dziesięć razy. No, może najwyżej rzucimy okiem na sam początek, bo strasznie śmieszny jest.

Włączamy telewizor, siadamy w fotelu. Zaczynamy oglądać. I wsiąkamy jak zwykle.

A gdy jest już po wszystkim, zastanawiamy się, dlaczego znowu się nie udało? Dlaczego po raz kolejny nie uniknęliśmy obejrzenia polskiej komedii, którą znamy na pamięć?

Polityka 17.2006 (2552) z dnia 29.04.2006; Kultura; s. 76
Reklama