Archiwum Polityki

Piłka można

Kiedy reprezentacja Polski w piłce kopanej odpadła z dalszej gry w mistrzostwach świata, piłkarzom i trenerom wytykano, że skoro przed mundialem zarobili swoje, to w Korei nie chciało się im już grać. Tymczasem te kilka milionów dolarów dla całej naszej ekipy to ledwie drobina wobec tego, czym obraca biznes zwany piłką nożną podczas wydarzenia marketingowego, jakim jest mundial.

64 mecze poprzednich mistrzostw świata we Francji w 1998 r. oglądało w sumie 33 mld ludzi, z czego 1 mld widzów mecz finałowy. W tym roku liczby te niewiele się zmienią. Przed tą największą widownią na świecie globalne firmy chcą, wręcz muszą się pokazać. W kraju takim jak Polska ten obowiązek spada na lokalnych potentatów. Głównym sponsorem polskiej drużyny jest Era GSM, która wyda na ten cel od 6 do 12 mln zł. „Od–do”, gdyż jest to w Polsce „tajemnica handlowa”.

Polityka 25.2002 (2355) z dnia 22.06.2002; s. 20