Archiwum Polityki

Partia, której nie trzeba się wstydzić

Tadeusz Mazowiecki odchodzi z Unii Wolności; czy to już koniec pewnej pięknej historii?

Czy Unia Wolności może istnieć bez Tadeusza Mazowieckiego? Z pewnością może. Czy może istnieć z wadami, które byłego premiera skłoniły do odejścia? Też może, tylko po co? Jedno zdanie szczególnie mocno utkwiło mi w pamięci z wieczornej rozmowy z Tadeuszem Mazowieckim kilka godzin po jego rezygnacji z członkostwa w Unii Wolności: „Jak partia nie ma niczego, to przynajmniej powinna mieć zasady”.

Unia Wolności jest partią wyjątkową. Przede wszystkim ze względu na swoich historycznych przywódców, twórców i liderów – Geremka, Kuronia, Mazowieckiego, Wielowieyskiego, Balcerowicza – ludzi o niezwykłych zasługach, intelektach, przymiotach charakteru, pozycjach międzynarodowych.

Polityka 47.2002 (2377) z dnia 23.11.2002; Komentarze; s. 16