Archiwum Polityki

Święty Mikołaj w kagańcu

Posłowie rozpętali bitwę o handel. Chcieli na gwiazdkę wspomóc polskie firmy i drobnych kupców w rywalizacji z zachodnimi sieciami super i hipermarketów. Dziś przeklinają ich nawet ci, którzy mieli dostać ten prezent pod choinkę.

W hipermarketach czuje się nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Już pojawiły się pierwsze choinki i bombki, do akcji ruszyli święci Mikołajowie przy wtórze kolęd. Zbliżają się handlowe żniwa – okres, kiedy obroty sieci handlowych rosną niekiedy wielokrotnie, także dzięki bonom towarowym, którymi pracowników obdarowują pracodawcy. Dlatego gdzie się nie rozejrzeć, krzyczą napisy „Promocja”, poparte przekreśloną wyższą ceną i nową niższą. Organizowane są loterie promocyjne, a do wielu produktów dodawane upominki. To wszystko w zasadzie jest nielegalne.

Latem tego roku posłowie wprowadzili nowe przepisy do ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Weszły one w życie 10 listopada. Nowe prawo formułuje szereg zakazów skierowanych głównie do wielkich sieci handlowych. Zabrania m.in. sprzedawania towarów poniżej kosztów lub bez marży handlowej, emitowania bonów towarowych, ogranicza możliwość organizowania konkursów i loterii promocyjnych, a także kuszenia klientów upominkami dodawanymi gratisowo do sprzedawanych produktów. Limitowana jest możliwość organizowania wyprzedaży, a w sklepach dyskontowych towary z „markami stanowiącymi własność właściciela sieci lub podmiotów zależnych” nie mogą stanowić więcej niż 20 proc. obrotów sieci.

Za sprawą ustawy napięcie w handlu rosło już od kilku tygodni. Im było bliżej 10 listopada, tym więcej pojawiało się pytań, na które nikt nie był w stanie udzielić sensownej odpowiedzi. Czy z super i hipermarketów znikną towary sprzedawane po promocyjnych cenach? Czy w sklepach dyskontowych będzie można kupować najtańsze produkty sygnowane markami należącymi do sieci handlowych? Klientów niepokoiło podstawowe pytanie: co będzie z bonami towarowymi, którymi pracodawcy masowo obdarowują swych pracowników przed świętami?

Polityka 47.2002 (2377) z dnia 23.11.2002; Temat tygodnia; s. 20
Reklama