Archiwum Polityki

Po litrze na setkę

Z Londynu wyruszyła samochodowa wyprawa, która zamierza okrążyć świat zużywając minimalną ilość paliwa. Po latach fascynacji samochodami pięknymi, potężnymi i szybkimi nadchodzą czasy aut oszczędnych.

Wystartowali 17 stycznia z placu Waterloo. Miejsce wybrano nieprzypadkowo. Stąd swą wyprawę rozpoczynał Phileas Fogg, bohater powieści „W 80 dni dookoła świata”. Podróż ma im zająć 10 dni mniej, jednak nie czas jest tu ważny. Australijskie małżeństwo John i Helen Taylorowie zamierzają ustanowić rekord świata w jeździe ekonomicznej. Zapowiadają, że okrążą Ziemię tankując benzynę nie więcej niż 50 razy. Oczywiście, w sensie dosłownym, samochodem świata okrążyć się nie da, część drogi ekipa pokonuje samolotami.

Polityka 8.2006 (2543) z dnia 25.02.2006; Społeczeństwo; s. 97