Archiwum Polityki

Tanie grzanie?

Węgiel, gaz, olej, drewno, słoma, a nawet słońce i ziemia – wszystko może posłużyć do ogrzania domu. Latami przywykli do marnotrawienia ciepła, uczymy się dziś, jak je oszczędzać. Żeby jednak było taniej, najpierw musi być drożej.

Anna Klimaszewska mieszka w domku jednorodzinnym na osiedlu Buczka w Suwałkach. Dom był budowany w latach 70., kiedy nie było innego ogrzewania niż węglowe. I tak zostało do dzisiaj. Właścicielka chętnie zmieniłaby na inne, wygodniejsze w eksploatacji, ale oprócz pieca musiałaby wymienić także wszystkie przewody i grzejniki. A na taki wydatek jej nie stać.

Przed zimą zaopatrzyła się w 5 t węgla i 10 m sześc. drewna. Wiadomo, w Suwałkach z zimą nie ma żartów.

Polityka 44.2002 (2374) z dnia 02.11.2002; Gospodarka; s. 34