Archiwum Polityki

Pożegnanie bez łez

Prezydent Jugosławii Vojslav Kosztunica i prezydent Czarnogóry Milo Dżukanović podpisali umowę o powołaniu państwa Serbia i Czarnogóra. Jugosławia, po ponad 70 latach istnienia, znika z mapy świata. Być może tym razem na zawsze.

„Między Serbami a Chorwatami wojny nigdy nie było. Serbowie wyzwolili Chorwatów, a zaraz potem wzięli ich w niewolę bez wojny. Wojna zaczęła się dopiero, gdy zawarto pokój”. Tak w 1925 r. opisał powstanie Jugosławii sławny chorwacki pisarz i eseista Miroslav Krleża. Niespełna siedemdziesiąt lat później wybuchnie krwawy konflikt pomiędzy oboma narodami, oznaczający początek końca Jugosławii. Kraju przez jednych uważanego za sztuczny twór, eksperyment, który nie miał szans na powodzenie, przez drugich zaś za jedyne – i na wskroś nowoczesne – wyjście ze skomplikowanej sytuacji politycznej w tej części Europy.

Polityka 14.2002 (2344) z dnia 06.04.2002; Historia; s. 64