Archiwum Polityki

Teraz pojedziemy do Rygi

Po nieudanych piłkarskich mistrzostwach świata mieliśmy wziąć odwet w eliminacjach do mistrzostw Europy. Tymczasem przegraliśmy na własnym boisku z Łotwą. I to w dziwnym stylu. Posiadając piłkę niemal przez cały mecz, mecz ten przegraliśmy. Ciekawe, czy gdyby nasza drużyna wybiegła na boisko jako jedyna, bez przeciwnika, też by przegrała? Możliwe, zwłaszcza, że tuż po meczu selekcjoner Zbigniew Boniek powiedział: „Zabrakło niewykorzystanych sytuacji”. Jeszcze mało? Ale nie ma się co dziwić.

Polityka 42.2002 (2372) z dnia 19.10.2002; Fusy plusy i minusy; s. 100