Archiwum Polityki

Ryba zdrowieje od głowy

Do siedziby „Polityki” przybyło wymienić poglądy dziewięcioro kandydatów na urząd prezydenta stolicy. Relacjonowane przez media spotkanie przebiegało w tonacji sympatycznej, chociaż niekiedy w atmosferze lekkiego wzajemnego niezrozumienia.

Już na początku goście zostali zaskoczeni pytaniem najtrudniejszym: dlaczego mianowicie kandydują? Z odpowiedzi wynikało jasno: kandydują, ponieważ potrzebuje tego Warszawa. Marek Balicki (SLD) nie kryje, że jego osoba to dla stolicy szansa. Zbigniew Bujak (UW) chce wygrać, bo jego zdaniem Warszawa zasłużyła na władze, które potrafią zarządzać, prowadzić proces inwestycyjny: – Gdybym nie umiał tego robić, pewnie nie wygralibyśmy tych wielkich bitew z niedalekiej przeszłości, a „S” może nie odniosłaby zwycięstwa.

Polityka 41.2002 (2371) z dnia 12.10.2002; Kraj; s. 34