Archiwum Polityki

Bliskie spotkania z zaświatami

W relacjach osób, które przeżyły śmierć kliniczną, często powtarzają się podobne motywy, bez względu na wiek, wykształcenie, narodowość czy religię. Czy te doznania mają podłoże psychiczne czy fizjologiczne?

Zeznania pielęgniarki szpitala w Arnhem: „W nocy karetka przywozi do szpitala 44-letniego konającego pacjenta z sinicą. Przed mniej więcej godziną znaleziony został na ulicy. Stosujemy sztuczne oddychanie bez intubacji oraz masaż serca i defibrylację. Podejmując próbę intubacji stwierdzamy, że ma sztuczną szczękę. Usuwam ją i kładę do szuflady stolika. Po półtoragodzinnej reanimacji powraca rytm serca, lecz pacjent jest nadal nieprzytomny. Zostaje przeniesiony na oddział intensywnej terapii, gdzie nadal prowadzone jest sztuczne oddychanie. Po tygodniu spotykam pacjenta z powrotem na oddziale kardiologicznym. Daję mu lekarstwa. Widząc mnie mówi: – O, pani wie, gdzie jest moja sztuczna szczęka! Ku mojemu zaskoczeniu dodaje: – Tak, była tu pani, kiedy przywieźli mnie do szpitala i to pani wyjęła moją protezę i włożyła do stolika, na którym stały te wszystkie buteleczki.

Byłam niezmiernie zdumiona, bo to wszystko naprawdę się zdarzyło, kiedy pacjent był w śpiączce i go reanimowaliśmy. Kiedy spytałam go o dodatkowe szczegóły, powiedział, że obserwował z góry siebie samego i nas wszystkich zajętych jego ratowaniem. Opisał zgodnie z prawdą wygląd małej sali, w której to się działo, oraz wygląd obecnych tam osób. W czasie gdy śledził zabieg, był przestraszony, że przerwiemy reanimację i on umrze. Pacjent mówi mi, że rozpaczliwie, choć bezskutecznie, starał się dać nam znać, że nadal żyje i nie powinniśmy rezygnować z ratowania go. Cztery tygodnie później w pełni zdrowia został wypisany ze szpitala”.

Relacja ta nie jest fragmentem którejś z niezmiernie ostatnio popularnych książek na temat spirytualizmu i nieśmiertelności duszy, lecz pochodzi z szacownego brytyjskiego czasopisma medycznego „Lancet”.

Wiara, że ludzkie istnienie nie kończy się w chwili śmierci, lecz istnieje transcendentna domena zaświatów, do których trafia nasza dusza po porzuceniu swej ziemskiej powłoki, rozpowszechniona jest we wszystkich niemal ludzkich kulturach.

Polityka 40.2002 (2370) z dnia 05.10.2002; Nauka; s. 74
Reklama