Archiwum Polityki

Ludzkie Dzieło Boże

Blok czarnego marmuru przykrywa prochy pochowanego w Rzymie księdza Escrivy de Balaguera, założyciela Opus Dei. W kamieniu wyryto tylko siedem złotych liter: El Padre, ojciec. Opus Dei – „czarna masoneria” – budzi wielkie emocje. W październiku papież wyniesie Escrivę na ołtarze Kościoła.

Ksiądz Stefan Moszoro Dąbrowski wymawia „r” z hiszpańska, wibrująco. Pojedzie do Rzymu dopiero na koniec kanonizacji. Tak wyszło w losowaniu w warszawskim ośrodku Opus Dei, którym kierował jako wikariusz regionalny na Polskę od upadku komunizmu przez prawie 10 lat. – Ojciec ze Lwowa – opowiada w saloniku OD przy Filtrowej – matka też, choć z pochodzenia Ormianka, po wojnie trafili do Argentyny. Trzeba się było nauczyć hiszpańskiego i z tym „r” trochę przesadziliśmy.

Polityka 40.2002 (2370) z dnia 05.10.2002; Społeczeństwo; s. 87