Archiwum Polityki

Lepperyzacja demokracji

Andrzej Lepper znów zaatakował. Dwukrotnie. W minionym tygodniu w środę zarządził okupację gmachu Ministerstwa Rolnictwa, skąd został usunięty siłą. W dwa dni później pojawił się majowy sondaż PBS (dla „Rzeczpospolitej”), w którym Samoobrona, uzyskując 17 proc. poparcia, po raz pierwszy pojawiła się tak zdecydowanie jako druga siła polityczna. Być może w rzeczywistości poparcie dla Samoobrony jest jeszcze wyższe, gdyż zwolennicy mogą nie chcieć się przyznawać do sympatii dla tego właśnie ugrupowania.

Sceny z Ministerstwa Rolnictwa nie stanowiły zaskoczenia. Podobnie żywiołowo przebiegały wszystkie okupacje gmachów publicznych, także te z udziałem parlamentarzystów, których obecność z reguły podnosi temperaturę i ma być usprawiedliwieniem dla nielegalnych działań. Jeśli coś zwracało uwagę, to spora liczba portretów Leppera w rękach jego zwolenników. To prawie jak obrazy Matki Boskiej noszone w procesjach. W czasie, gdy inne partie miewają elektorat, często zresztą przejściowy, Andrzej Lepper dorobił się sporej grupy wyznawców.

Polityka 21.2002 (2351) z dnia 25.05.2002; Kraj; s. 20