Archiwum Polityki

Rakiety niosą pieśń

Korea Północna ma prezydenta, którego kadencja potrwa... wieczność. Parlament obwołał nim zmarłego przed ponad czterema laty Kim Ir Sena. Ziemskim następcą Wielkiego Wodza został - zgodnie z oczekiwaniami - jego syn Kim Dzong Il. Na cześć obu mężów stanu wystrzelono w niebo satelity, nadające na cały wszechświat rewolucyjne hymny. Entuzjazm społeczeństwa tego kraju - według oficjalnych przekazów - sięgnął zenitu.

To, że przełomowym momentom w dziejach Korei Północnej towarzyszą nadzwyczajne zjawiska, nie dziwi nikogo; kiedy w ubiegłym roku Kim Dzong Il wybrany został na sekretarza generalnego Partii Pracy, zakwitły owocowe drzewa. A była wtedy jesień. Nadprzyrodzonych zjawisk zanotowano zresztą więcej. Niestety - patriotyczna hojność przyrody nie rozwiązuje drastycznego problemu, jakim od kilku lat jest głód ogarniający miliony obywateli. Nieznana jest liczba ofiar nędzy, specjaliści twierdzą, że zmarło już około dwóch milionów osób.

Polityka 38.1998 (2159) z dnia 19.09.1998; Świat; s. 34