Archiwum Polityki

Jezuici i masoni

Niewielu znalazłoby się dziś w Polsce ludzi deklarujących się otwarcie jako wrogowie demokracji. Podobnie niewielu potępiałoby w czambuł podstawowe zasady wolnego rynku. Pod tym względem AWS nie różni się zbytnio od SLD. Ostre podziały występują gdzie indziej: w sferze wartości i swobód obywatelskich. Tu właśnie ścierają się ze sobą dwie postawy nie do pogodzenia. Nazwijmy je umownie rygoryzmem i liberalizmem.

W latach 70., jeszcze przed powstaniem Komitetu Obrony Robotników, w kręgach młodoliterackich podjęto debatę, której uczestnicy przywoływali spór pary dyskutantów z "Czarodziejskiej Góry" Tomasza Manna - dogmatycznego wielbiciela średniowiecza, profesora Naphty i zwolennika ideałów Oświecenia, wolnomyśliciela Settembriniego. Te dwie postawy posłużyły jako symbol zróżnicowanego stosunku do powinności i społecznych funkcji literatury, choć każdy wiedział, że autorowi "Czarodziejskiej Góry" chodzi o coś bardziej fundamentalnego.

Polityka 38.1998 (2159) z dnia 19.09.1998; Społeczeństwo; s. 66