Archiwum Polityki

Arcydzieło Kertesza

My mamy Borowskiego, Węgrzy – Imre Kertesza. „Los utracony” – dokumentalna powieść relacjonująca obozowe doświadczenia czternastoletniego Żyda z Budapesztu – w brutalności opisu, w zjadliwym cynizmie tonu istotnie przypomina egzystencjalną prozę autora „Pożegnania z Marią”. Stanowi zarazem jedno z najbardziej oryginalnych świadectw Holocaustu, jakie w ogóle zostały napisane.

Kertesz, więzień Oświęcimia i Buchenwaldu, po wojnie tłumacz m.in. Nietzschego, Freuda i Wittgensteina, w „Losie utraconym” przedstawia koszmar ludobójstwa z perspektywy naiwnego dziecka, pragnącego za wszelką cenę dostosować się do nieludzkiej rzeczywistości. Dziecka, które znajduje w świecie za drutami – jakkolwiek absurdalnie to brzmi – namiastkę szczęścia. Horror, wynaturzenia i okropności tamtego czasu nastoletni bohater Kertesza stara się usprawiedliwić i przyjąć jako oczywistość.

Polityka 11.2002 (2341) z dnia 16.03.2002; Kultura; s. 50