Archiwum Polityki

Co zrobić, żeby Polacy mieli pracę

Widmo końca pracy krąży nad Europą. Epoka masowego zatrudnienia odchodzi w przeszłość, zapowiada Jeremy Rifkin od dziesięciu lat. Nawet w Chinach, fabryce świata, potrzeba coraz mniej robotników. Ich miejsce zajmują dokładniejsze i tańsze komputery, automaty, roboty. Na szczęście Rifkin, choć ma rację, to się myli. Pracy nie musi zabraknąć, czego dowodzą działające w warunkach niemal pełnego zatrudnienia gospodarki USA, Szwecji, Finlandii, Danii, Wielkiej Brytanii. Na czym polega ich sukces? Czy można go powtórzyć w Polsce?

Szczególnie ciekawy jest przypadek Finlandii. Podobnie jak Polska przez dziesiątki lat znajdowała się na peryferiach nowoczesnego świata, wtłoczona w Imperium Rosyjskie, a później zmuszona do trudnej koegzystencji ze Związkiem Sowieckim (na rzecz którego oddać musiała Karelię, podobnie jak Rzeczpospolita swoje Kresy). Ta jawna dziejowa niesprawiedliwość i samotna walka, z bohaterskim epizodem wojny zimowej 1939–40, nie zatruły jednak dusz Finów chorobliwą nostalgią. Dziś Finlandia, jeszcze niedawno uważana przez bogatych Szwedów za ubogiego sąsiada, jest najbardziej konkurencyjnym krajem na świecie, wyprzedzając USA, Szwecję, Szwajcarię.

Polityka 19.2006 (2553) z dnia 13.05.2006; Raport; s. 4