Archiwum Polityki

Znikające obrazki

Telefonia trzeciej generacji, która miała zrewolucjonizować świat komórek, na razie rozczarowuje. Dla większości polskich klientów jest za droga i mało użyteczna. Angielski skrót UMTS złośliwi rozszyfrowują jako: Używać Możesz Tylko Sporadycznie. I należy przyznać, że sporo w tym prawdy.

Na początek trzeba kupić nowy aparat. Do wyboru jest kilkanaście modeli. Najwięcej firm Nokia, Samsung, Sony Ericsson. Wideo-rozmowy są możliwe, o ile obaj uczestnicy połączenia mają telefony z kamerą z przodu. Takich modeli na razie jest tylko kilka. Ceny wahają się od 1 do 5 tys. zł.

Ceny są za wysokie, wybór za mały. Oczywiście można skusić się na promocję operatora (np. w Orange Nokia 6630 za 1 zł). Wtedy faktyczny koszt aparatu spłaca się w miesięcznych ratach.

Polityka 19.2006 (2553) z dnia 13.05.2006; Gospodarka; s. 48