Archiwum Polityki

Bzdury na klawiaturę

Czy film „Pragnienie miłości” przybliży nieco sylwetkę kompozytora? Wydawałoby się, że o twórcy otoczonym tak wielkim kultem odbiorców i cieszącym się takim zainteresowaniem badaczy jak Fryderyk Chopin po 150 latach od jego śmierci powinniśmy wiedzieć wszystko. Był on jednak postacią na tyle tajemniczą, że wciąż nie daje się odkryć do końca.

Nie był hałaśliwym ekstrawertykiem, krzyczącym światu o swoich najgłębszych emocjach jak inni współcześni mu kompozytorzy Robert Schumann czy Hector Berlioz. Przeciwnie, był człowiekiem dyskretnym, pełnym wewnętrznej elegancji. Nie miał zwyczaju tłumaczyć swojej muzyki. Nie zwykł też zwierzać się z życiowych problemów – chyba że paru najbliższym przyjaciołom i rodzinie, a i to w ograniczonym zakresie. Cierpiał przy tym na piórowstręt i rzadko podejmował korespondencję, choć jego listy wykazują prawdziwy talent literacki, wielką kulturę osobistą i wyrafinowane poczucie humoru.

Polityka 10.2002 (2340) z dnia 09.03.2002; Kultura; s. 52