Archiwum Polityki

Wyż się żeni

Wyż dobijający do trzydziestki albo mający ją lekko za sobą zaczyna masowo zakładać obrączki. Wierzy, że szczęście przyniosą trzy siódemki w dacie – jak teraz w lipcu (07/07/07) – albo litera r w nazwie miesiąca. Ślub i weselisko znów są modne, zwłaszcza gdy młodzi sami mogą je sobie zafundować.
Polityka

Narzeczeni, którzy termin 7 lipca 2007 r. zaklepali zawczasu, teraz w ogłoszeniach gazetowych zaczęli oferować go do nabycia innym, chętnym na te szczęśliwe cyfry, a mniej zapobiegliwym. Z czego by wynikało, że Polska wyżowa, kto tylko się zmieści, ruszy ławą w dniu trzech siódemek do ślubu.

Jeśli ruszy, to w dużych miastach. I owszem, w niektórych miejskich kościołach, zwłaszcza w centrach, śluby będą szły taśmowo od rana do wieczora. W zakładzie fryzjerskim podsłuchaliśmy rozmowę, że pewna młoda panna uprosiła księdza, aby jej i wybrankowi związał stułą ręce dokładnie o siedemnastej siedemnaście.

Polityka 27.2007 (2611) z dnia 07.07.2007; Raport; s. 4