Archiwum Polityki

Zniebazstąpienie

Ach, co to był za bal! Agenci, konfidenci, mafie, spiski, układy i afery. Ponad nimi wąsy Marszałka, husarskie skrzydła i duże litery: Ojczyzna, Prawda, Sprawiedliwość, Naród, Tradycja... Było i się skończyło.

Po dwóch latach bujania w obłokach coś raptem chwyciło tę władzę za nogi i ciągnie ją ku ziemi. Zwykłe życie zupełnie zwykłych ludzi: proza, banał, nuda. Kompania reprezentacyjna w nowiutkich historycznych strojach nie ma tu nic do roboty. Bo jest to coś tak banalnego, jak byle jaka wymięta portmonetka, w banalnej, niemodnej torebce, która na dodatek nie ma żadnej symbolicznej mocy. Nie rozgrzeje umysłów nawykłych do wielkich ideowych konstruktów, do walki o fundamentalne wartości i do ideowych sporów.

Polityka 27.2007 (2611) z dnia 07.07.2007; Temat Tygodnia; s. 20