Archiwum Polityki

Światło na Leśmiana

O Leśmianie tak jeszcze nie pisano. Książka Jarosława Marka Rymkiewicza – podobnie jak jego wcześniejsze o Fredrze, o Słowackim i o Mickiewiczu – charakteryzuje się perfekcyjnie opanowaną metodą przedstawiania pisarzy poprzez rozliczne epizody i fakty z ich życia. Owe fakty, choć subiektywnie drugorzędne, są obiektywnie doniosłe.

Mogłoby się wydawać, że o autorze „Łąki”, tej zdaniem Rymkiewicza „najważniejszej polskiej książki XX wieku”, wiemy dostatecznie wiele. Tymczasem tajemnic i niewiadomych jest bez liku. Ile rodzeństwa miał Bolesław Leśmian? Rymkiewicz pisze, że „prawdopodobnie troje”: dwóch braci i siostrę, ale o jednym z braci nie ma prawie żadnych wiadomości „i nawet samo jego istnienie wydaje się nieco wątpliwe”. Ba, w zasadniczej sprawie daty urodzenia poety istniał do tej pory (być może Rymkiewicz położył mu kres) „straszliwy zamęt”. A jak się Leśmian ubierał? Nawet o tym, opierając się na dostępnych źródłach – fotografiach i relacjach spisanych – wiemy zawstydzająco mało.

A wiedzieć chcielibyśmy. Chce przede wszystkim wiedzieć autor „Leśmiana Encyklopedii”. Interesuje go pełna luk, niejasności i stawianych przez badaczy hipotez faktografia. To jej Jarosław Marek Rymkiewicz daje pierwszeństwo przed interpretacją, słusznie zastrzegając się, że książka, w której interpretowano by wiersze (a także interpretowano ich liczne interpretacje), utraciłaby charakter encyklopedyczny. Koniec końców, poznając biografię poety, jej niezliczone składniki, dowiadujemy się czegoś ważnego o jego twórczości. Bo czy nie jest dla nas ważne, gdzie usytuowany był dom, w którym poeta mieszkał w Hrubieszowie przy ulicy Kilińskiego, i jakie widoki rozpościerały się z jego okna?

„L

eśmian Encyklopedia” to snop światła rzucanego na życie autora „Sadu rozstajnego”. Od Alassio – temu miasteczku włoskiemu nad Zatoką Genueńską poświęcone jest otwierające książkę Rymkiewicza hasło – poprzez kwestię żydowską, miłość Leśmiana, Zamość i Dom Centralny, w którym poeta mieszkał, po znikanie.

Polityka 45.2001 (2323) z dnia 10.11.2001; Kultura; s. 47
Reklama