Archiwum Polityki

O czym zapominają dorośli

Herman Hesse uważał, że człowiek doświadcza świata w całej wyrazistości i świeżości jedynie w latach wczesnego dzieciństwa, a wszystkie zapamiętane wówczas obrazy, dźwięki i zapachy kształtują całe jego późniejsze życie. „Dusze wszystkich dzieci, póki jeszcze mają tę swoją tajemnicę, są nieustannie zaprzątnięte tym, co jedynie ważne: samymi sobą i agadkowym związkiem swojej własnej osoby ze światem dookoła. Poszukiwacze i mędrcy wracają w dojrzałym wieku do tych zajęć, ale większość ludzi zapomina i bardzo wcześnie opuszcza na zawsze ów wewnętrzny świat spraw prawdziwie ważnych, błąkając się przez całe życie wśród barwnych labiryntów trosk, pragnień i celów, z których żaden nie mieszka w głębi ich duszy i z których żaden nie wiedzie z powrotem w głąb ich duszy ani do domu” – zapisał w jednej ze swojej baśni.

„Baśnie” Hessego ukazują się w Polsce po raz pierwszy. W ośmiu opowiadaniach składających się na książkę odnaleźć możemy jednak motywy dobrze znane z „Gry szklanych paciorków”, „Siddarthy” czy „Demiana”. Wszyscy bohaterowie autora „Wilka stepowego” są w drodze, szukają swojego miejsca i sensu własnej egzystencji. Przychodzi moment, kiedy nagle rozumieją, że muszą odmienić swoje życie, odnaleźć cząstkę samych siebie, którą zagubili stając się dorosłymi. Podróż, którą podejmują, często wypełnia cały ich ziemski czas. Hesse przeprowadza swoich bohaterów od narodzin aż po bramy śmierci. Poprzez pełne symboli obrazy ukazuje, jak szukają dobra, miłości i piękna.

Anna Z. Marszałek

Herman Hesse, Baśnie, przeł. Sława Lisiecka, PIW, 2002

Polityka 33.2002 (2363) z dnia 17.08.2002; Kultura; s. 53
Reklama