Archiwum Polityki

Bolszewika goń, goń, goń

Polacy wykorzystują uroczyste daty nie po to, aby w zgodzie wspólnie świętować, ale po to, żeby się kłócić i obrażać

Sierpień to dla Polaków świąteczna pora. Zaczyna się przypomnieniem przegranego Powstania Warszawskiego, kończy się rocznicą zwycięskich strajków robotniczych 1980 r. Dokładnie w połowie jest święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zwane tradycyjnie świętem Matki Boskiej Zielnej, jednocześnie Dzień Wojska Polskiego, a zarazem ludowe święto Czynu Chłopskiego. Dla polityków jest to dobra okazja, żeby się posprzeczać o przeszłość, dla większości społeczeństwa są to po prostu dodatkowe dni wolne od pracy i nic więcej.

Polityka 33.2002 (2363) z dnia 17.08.2002; Kultura; s. 54