Archiwum Polityki

Szarża przyjaźni

30 lat temu władze NRD i PRL rozpoczęły międzynarodowy eksperyment. Otworzyły granicę na Odrze, „umożliwiając obywatelom zaprzyjaźnionych państw swobodne rozwijanie dobrosąsiedzkich stosunków”. Bez wiz, paszportów i ograniczeń celnych.

„Otwarcie granicy z NRD, potem z Czechami – zapisał 23 stycznia 1972 r. Stefan Kisielewski – to może być coś i dać skutki zgoła nieprzewidywane”. Biorąc wzgląd na dotychczasowe stosunki między Polską a NRD, był to zwrot rzeczywiście dość zaskakujący.

Komunistyczne kierownictwo strefy wschodniej próbowało przez parę powojennych lat odwlec uznanie granicy na Odrze i Nysie, wspominając nieraz o jej tymczasowości. Sytuację – przynajmniej formalnie – załagodziło powstanie w październiku 1949 r. Niemieckiej Republiki Demokratycznej, której władze za wszelką cenę pragnęły uspokoić Polskę: 12 października 1949 r. premier Otto Grotewohl stwierdził w deklaracji rządowej: „Dla nas granica na Odrze i Nysie jest granicą pokoju, która umożliwi przyjazne stosunki z narodem polskim”. Bierut odpowiedział równie pojednawczo: „Naród polski wita powstanie Niemieckiej Republiki Demokratycznej, która (...) uważa granicę Odry i Nysy za granicę pokoju. Dobrosąsiedzkie stosunki polsko-niemieckie są niezbędnym wkładem w dzieło pokoju światowego”.

Takie deklaracje, doskonale pasujące do ówczesnej retoryki, nie do końca odzwierciedlały nastroje tak społeczeństw, jak rządów. Chociaż władze NRD podpisały 6 lipca 1950 r. spektakularny układ zgorzelecki, uznający granicę na Odrze i Nysie, to – mimo nalegań strony polskiej – nie znalazł się w nim zapis o małym ruchu granicznym. „Granica przyjaźni” długo jeszcze pozostawała martwa. Lokalne kontakty ograniczały się początkowo do okazjonalnych manifestacji na mostach, wspólnego zapalania „ognisk przyjaźni”, wizyt organizacji partyjnych. Ożywienie nastąpiło na przełomie lat 50. i 60., ale i wtedy ton współpracy nadawały – z nietrudnym do przewidzenia skutkiem – organizacje partyjne przygranicznych województw i Bezirków.

Polityka 2.2002 (2332) z dnia 12.01.2002; Historia; s. 69
Reklama