Archiwum Polityki

Bob kameleon

Bob Dylan ma dziś prawie 67 lat i wciąż pozostaje artystą wielce zagadkowym, choć napisano o nim tysiące stron, a jego największe przeboje uchodzą za kamienie milowe światowej muzyki popularnej. Wydana teraz po polsku biografia Dylana autorstwa Howarda Sounesa potwierdza, jak trudno za nim nadążyć.

Już we wstępie do książki „Bob Dylan. Autostradą do sławy” (wydanej przez Twój Styl, 2008) Sounes ujawnia, że jej bohater odmówił autoryzacji, więc wszelkie jego wypowiedzi pochodzą albo z innych publikowanych źródeł, albo z relacji osób trzecich. W każdym innym podobnym przypadku można by się doszukiwać w takim wyznaniu chytrego zabiegu marketingowego, ale przypadek Dylana jest jedyny w swoim rodzaju. Otóż Bob Dylan, w przeciwieństwie do znakomitej większości gwiazd show-biznesu, zawsze starannie oddzielał swoje publiczne funkcjonowanie od życia prywatnego. Udzielił zaledwie kilku większych wywiadów w ciągu swojej całej, trwającej już bez mała pół wieku, kariery. Z zasady nie miał zaufania do dziennikarzy i trudno byłoby oczekiwać, że entuzjastycznie powita pomysł książki biograficznej, która, w sposób typowy dla tego rodzaju piśmiennictwa, pokazywałaby go od strony alkowy.

Z perspektywy 47 lat od jego pierwszych występów w klubach Nowego Jorku, dokąd przybył z rodzinnej Minnesoty, widać, że sława, do której dążył i którą szybko osiągnął, miała być sławą artysty, a nie kochanka licznych kobiet, męża, ojca czy wreszcie kogoś, kto przesadnie wspomaga się używkami. Jeśli Sounes opisuje Dylana jako niedostosowanego społecznie ekscentryka z brudnymi paznokciami, zaś za największy swój sukces uważa ujawnienie trzymanego w tajemnicy przed całym światem drugiego małżeństwa bohatera swojej książki, musiał wiedzieć zawczasu, że na autoryzację nie ma co liczyć.

Tak czy inaczej książka powstała i dołączyła do wielu innych, w tym również filmowych, opowieści o śpiewającym poecie, które pozostają mniej lub bardziej udanymi autorskimi rekonstrukcjami.

W listopadzie zeszłego roku odbyła się amerykańska premiera filmu „I’m Not There”

(na polskie ekrany film wejdzie wiosną).

Polityka 8.2008 (2642) z dnia 23.02.2008; Kultura; s. 64
Reklama