Archiwum Polityki

A mury rosną

Powyborcza układanka okazuje się kłopotliwa. Partia Kadima, której przewodzi Ehud Olmert, nie zdobyła takiej ilości mandatów, aby dyktować warunki. To – obok zwycięstwa Hamasu w Palestynie – sprawia, że proces odprężenia na Bliskim Wschodzie nie będzie ani trochę łatwiejszy.

Zawsze marzyłem o wielkim Izraelu, rozciągającym się od Morza Śródziemnego po rzekę Jordan. Dzisiaj rozumiem, że był to sen nierealny. Również wy, Palestyńczycy, marzycie o Bliskim Wschodzie bez naszej obecności. Także wasz sen nie jest realny. Dlatego zanim rzeczywistość obudzi nas w morzu krwi, proponuję prezydentowi Mahmudowi Abbasowi wspólne szukanie kompromisu”.

Tak mówił Ehud Olmert, niewątpliwie następny premier Izraela, trzy godziny po zamknięciu urn wyborczych, patrząc prosto w obiektywy kamer telewizyjnych z całego niemal świata.

Polityka 14.2006 (2549) z dnia 08.04.2006; Świat; s. 50