Archiwum Polityki

Inna Maria

Pierwszy świadek zmartwychwstania, apostołka apostołów, skruszona jawnogrzesznica, oblubienica Jezusa, święty Graal, ikona feministek walczących o kapłaństwo kobiet, ostatnie wcielenie pogańskich bogiń. Maria Magdalena jest jak ekran, na którym każda epoka wyświetla swoje pragnienia i tęsknoty, rysując portret świętej własną kreską.

Szukanie prawdziwej Marii Magdaleny jest trochę jak szukanie prawdziwego króla Artura, mawiają religioznawcy. Przy czym król Artur był raczej jeden, a z Marią Magdaleną już tej pewności nie ma. „W ewangeliach niewiasty mają dwie zasadnicze wady – pisze Regis Burnet, autor wydanej ostatnio książki „Maria Magdalena”. – Nie tylko nie zawsze są równie wyraziście zindywidualizowane jak mężczyźni, ale mają też irytującą skłonność do noszenia imienia Maria”.

Polityka 15.2006 (2550) z dnia 15.04.2006; Społeczeństwo; s. 106