Archiwum Polityki

Orła cień

Jak dobrze pójdzie, będziemy mieli w kinach dwie „Zemsty”, podwójnych „Krzyżaków” oraz m.in. Wiedźmina, Klossa, Pancernych i króla Maciusia Pierwszego. Filmowcy buszują w Bibliotece Narodowej zapominając, że poza nią też jest życie.

Głośnych premier krajowych w ostatnim czasie nie mieliśmy; była natomiast impreza artystyczno-towarzyska, czyli uroczystość wręczania polskich nagród filmowych, zwanych nieco pompatycznie Orłami. Mają one przypominać amerykańskie Oscary. Niestety, spektakl transmitowany na żywo przez telewizję publiczną różnił się od hollywoodzkiej imprezy mniej więcej tak jak nasze kino akcji od amerykańskiego pierwowzoru, to znaczy przypominał parodię. Żeby była jasność, nie mam nic przeciw temu, by niezależni filmowcy sami się oceniali, tym bardziej że na forum międzynarodowym nie chcą nas nagradzać, ale jeżeli już przystępuje się do tej zabawy, to z należną powagą.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Kultura; s. 55