Archiwum Polityki

Sztuczne fale

Zmiana przepisów może spowodować upadek nawet stabilnej firmy. U nas często bywa też odwrotnie – nowe prawo ma magiczną zdolność mnożenia przedsiębiorstw, niczym Lejzorek królików. W najbliższych tygodniach też należy się spodziewać wysypu malutkich, jednoosobowych firemek, ale bezrobocie od tego nie zmaleje.

W ciągu ostatnich kilku lat Polska stała się jedynym chyba krajem, w którym kolejne rządy, pogarszając warunki gospodarowania firm, przyczyniały się do ich gwałtownego rozmnażania. Bywają lata, w których przybywa nawet pół miliona nowych przedsiębiorstw.

Pierwszy wysyp nastąpił za czasów Witolda Modzelewskiego – wtedy wiceministra finansów, obecnie znanego doradcy podatkowego. Wprowadził on nową formę opodatkowania podmiotów gospodarczych, tak zwany ryczałt. Dla niektórych zawodów mógł on być o wiele bardziej korzystny niż dotychczasowe zasady.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Gospodarka; s. 70
Reklama