Archiwum Polityki

Spotkanie na Trzecim Moście

Nie ulega wątpliwości, że trzydniowe krwawe walki w stolicy w maju 1926 r. były jednym z najważniejszych, jeśli nie wręcz najważniejszym wydarzeniem w krótkich dziejach II Rzeczypospolitej. Ich znaczenie przyrównać można tylko do Bitwy Warszawskiej 1920 r., ale w 1920 r. walczono z rewolucyjną Rosją o niepodległość Polski, podczas gdy w 1926 r. mieliśmy do czynienia z walką bratobójczą. Sytuacja moralna żołnierzy była więc całkowicie odmienna.

Zamachy stanu i przewroty polityczne rzadko kiedy są jedynie rezultatem przywódczych ambicji jednostek. Mieliśmy zresztą u zarania Polski Odrodzonej i taki przypadek, gdy w nocy z 4 na 5 stycznia 1919 r. grupa spiskowców kierowana przez pułkownika Mariana Januszajtisa, księcia Eustachego Sapiehę, Tadeusza Dymowskiego i Jerzego Zdziechowskiego aresztowała premiera Jędrzeja Moraczewskiego i kilku jego ministrów. Do zamierzonego aresztowania Józefa Piłsudskiego nie doszło, bo zamach stanu zlikwidował szef Sztabu Generalnego gen.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Świat; s. 80