Archiwum Polityki

Obiektyw we krwi

W stołecznej galerii Zachęta trwa retrospektywna wystawa World Press Photo. Zebrano na niej nagrodzone zdjęcia z blisko pięćdziesięcioletniej historii tego bodaj najsłynniejszego na świecie konkursu fotografii prasowej. Dwieście dwadzieścia fotogramów zdaje się przekonywać, że nasz świat niechybnie urządzić musiał zły szatan, a nie dobry Bóg. Trudno wyobrazić sobie większe nasycenie światłoczułego papieru świadectwami ludzkiej nienawiści, głupoty, nietolerancji, sadyzmu, bólu, tragedii, cierpienia.

Z kilku zaledwie fotografii patrzą na nas uśmiechnięte twarze, a i one należą z reguły do zadowolonych z siebie polityków, którym udało się osiągnąć takie czy inne cele. Uśmiecha się prezydent Jimmy Carter godzący przywódców Izraela i Palestyńczyków (1978). Uśmiecha się Nikita Chruszczow na spotkaniu z Fidelem Castro (1960). Uśmiechają się przedstawiciele chińskiej delegacji po raz pierwszy zasiadający w ławach ONZ (1971). Przeciętni ludzie się nie uśmiechają.

Polityka 19.2001 (2297) z dnia 12.05.2001; Społeczeństwo; s. 94
Reklama