Archiwum Polityki

Sezamie, daj i nam

Czy chcesz, żeby Polska dostawała co roku z Brukseli 30 mld złotych? Jeśli tak, poprzyj członkostwo w Unii Europejskiej. Tak mało romantycznie wyglądałaby kampania przed referendum w sprawie przystąpienia do UE, gdybyśmy skorzystali z doświadczeń Irlandii z czasów, gdy zachęcano jej obywateli do poparcia Traktatu z Maastricht. Irlandia wyciąga z kasy unijnej na czysto najwięcej z państw członkowskich - 5 proc. swego produktu krajowego brutto (PKB).

Unia debatuje właśnie nad kształtem wspólnego budżetu w latach 2000-2006, w tym nad rezerwą na dotacje dla przyszłych nowych członków. Jeśli się dogada, już w końcu marca poznamy zasady finansowania i kwoty, które zamierza przeznaczyć dla nas. Jeśli pomoc będziemy wchłaniać jak Irlandia, powtórzymy jej oszałamiające osiągnięcia.

W końcu tego roku wygasają uzgodnione w 1992 r. wytyczne budżetowe Unii. Nowe są potrzebne, aby utrzymać w ryzach budżet, który przejawiał skłonność do niekontrolowanego wzrostu.

Polityka 4.1999 (2177) z dnia 23.01.1999; Świat; s. 40