Archiwum Polityki

Biceps Michała Anioła

Od dawna artyści spierają się, czy piękne, muskularne ciało stanowi twórczą inspirację, czy też estetyczny banał, podczas gdy ciało zdeformowane, wręcz brzydkie jest w istocie piękne.

Właściwie dopiero wiek XX, a już szczególnie rozwój fotografii artystycznej, nobilitował to, co powszechnie uważa się za brzydkie, wstydliwe, nawet odrażające. Nagle wzrosła liczba przeciwników eksponowania mięśni w sztuce, uważających, że muskulatura spłyca idee humanistyczne. Uważa tak choćby polski plastyk Jerzy Bereś, znany z działań artystycznych, w których obnaża swe ciało, dość zresztą dalekie od greckiego ideału: - Układ mięśni może zachwycać lekarza, nie artystę. Kiedy malarz albo rzeźbiarz zaczyna zgłębiać anatomię, to tym samym przestaje dostrzegać problem formy.

Polityka 4.1999 (2177) z dnia 23.01.1999; Kultura; s. 56