Archiwum Polityki

Włochy: Letnie niespodzianki dla naiwnych cudzoziemców

Zawyżone ceny, podróbki markowych produktów w luksusowych butikach czy fałszywe euro – turysto, we Włoszech uważaj! A na Sycylii w dodatku brakuje wody pitnej.

Stragan, handlowa ulica Cola di Rienzo w Rzymie, wszystkie buty kosztują 40 euro. Pół roku temu ich cena wynosiła 40 tys. lirów (równowartość 20 euro). Ten najwyższy w Unii Europejskiej wskaźnik inflacji sprzedawca kwituje krótko: – Wszystko podrożało po wejściu euro. On, podobnie jak wielu innych, liczy na to, że Włosi nie pamiętają już, że trzeba dzielić przez 2000. Jeszcze łatwiej oszukać turystów.

Cudzoziemcy często przyjeżdżający do Włoch szybko przekonają się, że wraz z wejściem wspólnej waluty wzrosła cena kawy, wina, obiadu w restauracji, przejazdu taksówką, a także gazet i wody mineralnej.

Polityka 30.2002 (2360) z dnia 27.07.2002; Społeczeństwo; s. 78