Archiwum Polityki

Rozmowa przez megafon

Andrzej Lepper – mimo zapowiedzi – nie zablokował kraju, ludzie nie wyszli na ulice, nie było tłumnych manifestacji. Następnego dnia w tytułach gazet, w rozlicznych mediach elektronicznych ogłoszono klęskę Leppera, koniec Leppera, klapę Leppera.

Brak masowych protestów potwierdził to, co ośrodki badające opinię publiczną powtarzają od dawna: w Polsce nie ma klimatu do wielkiego społecznego buntu, będą się natomiast pojawiać różne ośrodki zapalne, na przykład takie jak upadająca Stocznia Szczecińska. Problemem zasadniczym nie jest nastrój rewolucyjnego wrzenia, ale bierność i apatia. Energii Polaków nie udało się uwolnić ani tym, którzy chcieli ją skierować w stronę przedsiębiorczości i rozwoju, ani tym, którzy woleliby wyprowadzić ich na ulicę w biegu po władzę.

Polityka 27.2002 (2357) z dnia 06.07.2002; Kraj; s. 24