Archiwum Polityki

Trzeba to wreszcie przeczytać

Są takie książki, o których często się dyskutuje, nie pamiętając wcale, że się ich nie czytało. Na jakie lektury nie starczyło nam jeszcze czasu? Czy w wakacje uda się nadrobić „wieczne zaległości” – z definicji nie do odrobienia? Wypada mieć nadzieję, że przynajmniej część z nas spróbuje to uczynić. Oto propozycje znanych osób, które odważnie przyznały się do lekturowych braków. Ich deklaracje to jednocześnie znakomity zestaw tytułów do przeczytania na wakacje.

Michał Boni, polonista, polityk

Od kilku sezonów próbuję przeczytać Trylogię nowojorską Paula Austera. To pisarz, o którym dużo się mówi, a jego filmowe przyjaźnie i fascynacje tylko zachęcają dodatkowo do lektury. Kiedyś w Nowym Jorku kupiłem sobie komiks według tej książki, który w pewnym sensie jest estetycznym dopełnieniem powieści. Ale nawet przeloty przez Atlantyk, mimo obecności książki Austera w podróżnym plecaku, nie otworzyły pierwszej strony.

Polityka 27.2002 (2357) z dnia 06.07.2002; Kultura; s. 49
Reklama