Archiwum Polityki

Hip-hop, jestem dobry chłop

Nieczęsto zdarza się, by film powstał z powodu artykułu prasowego. Tak jednak jest, jeśli wierzyć wyznaniom reżysera, z dokumentem „Blokersi”. Reżyser umyślił sobie stosowną sekwencją w filmie oraz publicznymi wypowiedziami zaatakować akurat mnie za opublikowany w „Polityce” pół roku temu tekst o młodzieżowych subkulturach. Poczułem się wywołany do tablicy, ale też zdaję sobie sprawę, że prywatne utarczki nie powinny przesłaniać wagi problemu, jakim jest sytuacja młodych ludzi w dzisiejszej Polsce.

W filmie Sylwestra Latkowskiego „Blokersi” mamy taką oto scenę: dwójka bohaterów, hiphopowców z zespołu Grammatik, zaśmiewa się do rozpuku cytując fragmenty artykułu niejakiego Mirosława Pęczaka, którego nazywają „magistrem socjologii”. Powiedziano im zapewne, iż artykuł dotyczy jeśli nie ich osobiście, to na pewno takich jak oni. Młodzieńcy obruszają się, że ktoś pisze o piciu taniego wina i wąchaniu amfetaminy, gdy tymczasem oni, jak każdy wie, poprzestają na piwie i marihuanie.

Polityka 43.2001 (2321) z dnia 27.10.2001; Kultura; s. 55