Archiwum Polityki

Nie ten tor

Wielka Brytania ma najgorsze koleje w Europie – uważa nawet jeden z brytyjskich ministrów. Ich prywatyzacja miała doprowadzić do szybkiego unowocześnienia, a skończyła się w istocie ponownym upaństwowieniem i kryzysem zaufania do rządu premiera Tony’ego Blaira.

Kiedy po wielu latach zasiadania w ławach opozycji Partia Pracy przejmowała rządy od torysów, dostała w spadku niechcianego podrzutka – świeżo sprywatyzowane koleje. Była to jedna z ostatnich prywatyzacji autorstwa konserwatystów, zdaniem większości obserwatorów i polityków – nawet tych na prawo – pospieszna, niedbale przygotowana i mocno zagmatwana. Laburzyści pogodzili się z tym bękartem i zaadaptowali go w przekonaniu, że jeśli nie wyrośnie na dorodnego młodzieńca, to i tak winą zostaną obarczeni jego naturalni, a nie przybrani rodzice.

Polityka 6.2002 (2336) z dnia 09.02.2002; Świat; s. 44