Archiwum Polityki

Igrzyska pod specjalnym nadzorem

Gdy terroryści zaatakowali USA – sprawa bezpieczeństwa zimowej olimpiady nabrała dodatkowego wymiaru. Po 11 września jeden z członków MKOl sugerował nawet odwołanie igrzysk. Był to odosobniony głos, ale rząd amerykański musiał stanąć na głowie, aby rozproszyć obawy.

Od pamiętnego zamachu na wioskę olimpijską w Monachium w 1972 r. bezpieczeństwo igrzysk spędza sen z oczu wszystkim kolejnym organizatorom. Kiedy w minionej dekadzie terroryści uaktywnili się w Ameryce, przeczuwano, że coś niedobrego może się stać w Atlancie w 1996 r.; mobilizacja sił nie zapobiegła wybuchowi bomby w miejscowym Parku Olimpijskim (2 osoby zabite, ponad 100 rannych). Zamach, którego sprawcy do dziś nie schwytano, obnażył słabość systemu bezpieczeństwa olimpiad w USA.

Polityka 6.2002 (2336) z dnia 09.02.2002; Społeczeństwo; s. 86
Reklama