Archiwum Polityki

Młode ucho

Sezon koncertowy w Warszawie tradycyjnie rozpoczyna się już od 45 lat, z dwiema przerwami w 1957 i 1982 r., międzynarodowym festiwalem muzyki współczesnej Warszawska Jesień. W tym roku mieliśmy ostrą, wyrafinowaną harmonicznie muzykę na estradzie i młodzieżową publiczność na widowni.

Pierwszy festiwal odbył się w pamiętnym październiku 1956 r. W dzień, gdy Władysław Gomułka przemawiał na placu Defilad, na estradzie Warszawskiej Jesieni brzmiało Stabat Mater Karola Szymanowskiego, a euforia placu z euforią w Filharmonii stapiała się w jedno uniesienie. Jeśli nie cała, to przecież jakaś, choćby limitowana, choćby kontrolowana, lecz przecież – zwyciężała wolność!

Ten czas był więc euforyczny, a dał nam wyśmienity debiut tego, co nazwane zostało polską szkołą kompozycji, zjawiska objawiającego się w owym czasie i fascynującego nie tylko Polskę, lecz Europę w równym, a może i większym stopniu, co polska szkoła filmowa, polska szkoła plakatu, polska szkoła jazzu.

Polityka 42.2001 (2320) z dnia 20.10.2001; Kultura; s. 56
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >